O Kobuszu, Puszczy Noteckiej i Marku – trochę inaczej

Był wielkim miłośnikiem Puszczy Noteckiej. Potrafił o niej mówić i pisać bez końca. Każdy sobotnio – niedzielny wypad w teren miał zawsze jeden kierunek – Puszcza Notecka.

Nie zawaham się powiedzieć, że znał ją jak mało kto. Przeszedł ją wzdłuż i wszerz, zimą, wiosną, jesienią, a najmniej latem, bo nigdy nie lubił upałów, kurzu i pyłu.

Marek przed nieczynną stacją turystyczną w Kobuszu

Zainteresowanych reportażami z wędrówek po Puszczy Noteckiej odsyłam do pozostałych tekstów na blogu mojego śp. Męża Marka, bo to o Nim mowa. Jego „lekkie pióro” i piękny styl, poparte ogromną wiedzą i osobistym doświadczeniem mogłyby posłużyć jako scenariusz do niejednego filmu przyrodniczego.

No tak, miało być o Kobuszu. Ale i tak Kobusz i Puszcza Notecka będą dla mnie i moich bliskich zawsze, nierozerwalnie związane z Markiem.

Ta nieistniejąca już osada była magicznym miejscem na planie naszych wędrówek. Po raz pierwszy Marek pokazał mi Kobusz w marcu 1982 roku. Długa wyprawa wśród wzgórz wydmowych i labiryncie szlaków turystycznych zaprowadziła nas do starego budynku, okolonego chylącym się już płotem. W latach 70 – tych XX w. mieściła się tu samoobsługowa stacja turystyczna, utrzymywana przez Radę Uczelnianą Zrzeszenia Studentów Polskich Politechniki Poznańskiej. Istnienie tej placówki było powodem wytyczenia trzech szlaków znakowanych, które do dziś posiadają tu duży węzeł. W przewodniku krajoznawczym Pawła Andersa i Władysława Kusiaka „ Puszcza Notecka” możemy przeczytać, że „…Kobusz istniał  w latach 1738 – 1976. Został założony jako osada olęderska, a w okresie największego rozwoju, w 2 poł. XIX w. liczył 150 mieszkańców. Wydmy na południe od wsi były nazywane Kobusimi albo Psimi Wzgórzami, a mieszkańców Arsenowa, Gogolic i Kobusza do I wojny światowej zwano Psińcami…”.Wydawało się, że zabite deskami okna i drzwi nie pozwolą wejść do środka. A jednak udało się. Naszym oczom ukazał się opłakany widok – zniszczone meble, zdemontowane metalowe łóżka, porozrywane materace, a właściwie ich pozostałość, na ścianach bardziej lub mniej cenzuralne napisy, puszki po napojach, pety, śmieci, ślady ogniska i „inne” turystyczne akcesoria. Do tego dziury w dachu. Już nie pamiętam, czy na piętro prowadziły schody czy drabina. Na zewnątrz zniszczona i nieczynna studnia. Tylko oczyma wyobraźni mogliśmy przenieść się w czasy świetności tego miejsca. Z tego też okresu pochodzi zdjęcie, na którym Marek siedzi przed schroniskiem i zajada kanapkę.

Turystyki z SKKT-PTTK „Tuptuś” w Kobuszu, rok 2003

Jedno z kolejnych spotkań z Kobuszem to rok 2003. Tym razem wędrowałam z moimi uczniami, członkami SKKT – PTTK „Tuptuś” w Zespole Szkół w Obrzycku Trasą Azymutową XLIV Ogólnopolskiego Wysokokwalifikowanego Rajdu Pieszego „Wielkopolska 2003”. Na 10 lipca 2003r. kierownictwo trasy wyznaczyło nam do przejścia 28 kilometrów: Jeleniec – szlakiem zielonym przez Francuskie Góry – Kobusz – szklakiem niebieskim przez Marylin, Miały i wzdłuż rynny jezior mialskich do Mężyka. Pamiętam, jak dzień wcześniej podczas wieczornej odprawy kierownictwo trasy zwracało uwagę na plątaninę szlaków i nakazywało wyjątkową czujność. Właśnie w okolicach Kobusza. To tam spotkaliśmy liczną grupę turystów, którzy pomylili szlaki i szli w zupełni innym kierunku. Okazało się, że nawet doskonała znajomość topografii może zawieść – tylko mapa i kompas! Tam nie ma marszu na tzw. czuja. Z tego okresu pochodzi zdjęcie, na którym widoczne jest schronisko, a właściwie jego ruiny i przed dużą wyrwą w ziemi, w miejscu gdzie była kiedyś studnia ( chociaż widać jeszcze kręgi za Magdą) dwie członkinie mojej drużyny: Magda M. i Justyna R.

Jestem ciekawa jak teraz wygląda to miejsce. Zatem czas na wędrówkę i wspomnienia. Tylko którą trasę wybrać?  Może szlakiem żółtym? Z Sierakowa przez Borowy Młyn, Kobusz do Piłki. Razem 27,5 km. Trasa biegnie początkowo wzdłuż doliny Warty, a następnie w poprzek Puszczy. Lasy o różnym charakterze, potężne wydmy oraz rezerwaty „Cegliniec” i „Mszar  nad jeziorem Mnich”. Wędrówka dość uciążliwa, ze względu na bezdroża, piaszczyste drogi i wzniesienia. A może niebieskim  z Bucharzewa do Kobusza i dalej Marylin i Miały? Razem ok. 21 km. Szlak wiedzie cały czas piaszczystymi drogami poprzez lasy porastające wydmowy, bezludny środkowy pas Puszczy. Został jeszcze szlak zielony z Mokrza, przez Tomaszewo, Kobusz, Lichwin do Sierakowa. Tym razem prawie 30 km. To szlak zapoznający z wydmowym obszarem centralnej części Puszczy, a następnie z jeziorami w jej południowej części. Trudny do przejścia ze względu na piaski i wzniesienia, wymagający dobrej orientacji w terenie i… raczej niemożliwy do skrócenia. Zobaczymy. Żeby tylko nie zapomnieć o mapie i kompasie!

*****

23 marca br. minie 5 lat od kiedy to Marek zamienił wędrówkę po Puszczy Noteckiej na Niebiańskie Szlaki. Z pewnością równie piękne i malownicze.

 

Grażyna Musiał

Reklamy

Informacje o mus

puszcza notecka z nami od dziecka
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „O Kobuszu, Puszczy Noteckiej i Marku – trochę inaczej

  1. Łukasz pisze:

    Piękny tekst i piękne miejsce na wędrówki po naszej Puszczy. Poniżej link pod którym można zobaczyć jak Kobusz wyglądał rok temu. Pozdrawiam.
    http://mojewronki.pl/2016/05/zapomniane-miejscowosci-kobusz/

  2. Łukasz pisze:

    Piękne tekst i piękne miejsce na wędrówki po naszej Puszczy. Poniżej link po którym można zobaczyć jak Kobusz wyglądał rok temu. Pozdrawiam.
    http://mojewronki.pl/2016/05/zapomniane-miejscowosci-kobusz/

  3. Piękny artykuł Pani Grażyno… Bez względu na to, którymi ścieżkami chadza teraz Pan Marek, na pewno wyznacza Wam wszystkim azymut i odległość, więc możecie być spokojni o swoje wędrówki… a w Puszczy Noteckiej i ja się zakochałem… 🙂 Pozdrawiam Serdecznie…

    • Grażyna pisze:

      Dziękuję Kuba. Cieszę się, że jesteś kolejnym miłośnikiem Puszczy Noteckiej. Może pokażesz swojej rodzinie te urokliwe tereny? Puszcza czeka! Pozdrawiam serdecznie.

      • Kuba pisze:

        Dziękuję bardzo. Jeżeli tylko pojawi się taka możliwość na pewno tak będzie.
        Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet 🙂

  4. Zjem Cię! pisze:

    Wzruszyłam się… Tak pięknie pisze Pani o naszej Puszczu i Panu Marku…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s