Okolice Mokrza i Miałów

rzeka Miała

Pociąg z Pęckowa do Krzyża odjeżdża kilkanaście minut po siódmej. W Mokrzu jest po 20 minutach, w Miałach przed ósmą. Obie te wsie są doskonałym miejscem do rozpoczęcia wyprawek w puszczę. Z Mokrza do Miałów jest około 10 kilometrów. Na zachód od linii kolejowej leży Tomaszewo, przez które prowadzi zielony szlak. Tomaszewo do niedawna było opuszczoną osadą leśną. Niedaleko inna ciekawa osada – Maszewice. Nie ma szlaku turystycznego wiodącego wzdłuż toru. Do Miałów podążamy najpierw zielonym szlakiem na zachód, potem na północ odnowionym traktem. Powinniśmy dotrzeć do leśnictwa Głuchowiec.  Dawniej niedaleko tej osady stała wieża przeciwpożarowa. Wieżę rozebrano, pozostało wzgórze. Leśniczówka znajduje się w obniżeniu, otoczona wydmami. Stare budynki przyciągają uwagę urodą architektury. Na wschód z Głuchowca wiedzie droga do Białego Mostu. Do końca lat siedemdziesiątych był tu wiadukt nad torami. Wysadzono go podczas elektryfikacji linii Poznań – Szczecin. Ciekawe to miejsce: głęboka dolina po obu stronach toru, sporo wilgoci, resztki jakiejś budowli. Z wiaduktu pozostały szerokie przyczółki z białego kamienia, stąd nazwa. Wzdłuż toru ciągnie się szeroki pas przeciwpożarowy. Po pożarze puszczy w sierpniu roku 1992 tak postanowiono. Dalszą drogę z Głuchowca przetnie niebawem charakterystyczna linia energetyczna. To znak, że Miały już niedaleko. Istotnie – Miały zaczynają się od przejazdu kolejowego na końcu Jeziora Wielkiego. To tutaj niedawno wykoleił się pociąg wiozący cysterny z chemikaliami. To tutaj wiele miesięcy trwała uporczywa walka o uchronienie okolicznych wód przed skażeniem. Koniec Jeziora Wielkiego to miejsce wypływu rzeki Miały (vide : zdjęcie). Przepływa pod torami i podąża ku zastawce w środku wsi. Zastawka utrzymuje poziom wód we wszystkich jeziorach znajdujących się na szlaku Miały. Rzeka ta wypływa aż z Jeziora Kruteckiego, a więc niedaleko Obrzycka. Potem Hamrzysko, Biała, Mężyk, Miały, Piłka, Kamiennik, dolina Noteci i na końcu Drezdenko. To ciekawy, ale trudny, szlak kajakowy: duźo przenosek, płycizn, obejść. Ale i młyny i ciekawe stare mosty, i cisza lasów. W Miałach stacja kolejowa w zaniku, ale za to restauracja „Borowik” rozkwita. W salach wystrój w stylu „wczesnego Hochberga”, sporo rekwizytów myśliwskich, stary róg „Pless” na kominku.

Czas wracać do Mokrza. – teraz po drugiej (wschodniej) stronie torów. Najpierw więc ów przejazd kolejowy na końcu jeziora. Następnie podmokła droga na południe. Jeszcze czuć bliskość jezior. Jeziora mialskie są płytkie i mają nieprzejrzystą wodę, ale są urocze. Łączy je wspomniana rzeka Miała. Wędrowiec, któremu zdarzy się podążać z Mokrza na północ, zawsze trafi na linię tych jezior. Pomiędzy nimi istnieją śliczne przesmyki oraz odcinki, gdzie Miała płynie, ale prądu rzeki prawie się nie wyczuwa. Droga do Mokrza jest nazywana „czarną drogą’. Biada turyście, który zamierza przejść nią podczas sezonu grzybobrań; kurz wielki i czarny pokrywa wszystko, bo auta pędzą. Przy drodze kilka charakterystycznych zbiorników na wodę. Tereny te objęte były pożarem lasów więc nazwana je „spalonkami”. Młodniki juź podrosły i można tutaj chodzić, ale nie tak dawno był to teren całkowicie zamknięty. Przyroda odpoczywała po ranach zadanych przez ogień. Wkrótce pojawia się charakterystyczna duża polana porośnięta wysokimi brzozami. Drzewa te cudem uniknęły zniszczenia i teraz dumnie wskazują miejsce nazywane „żelazko”. Była to kiedyś maleńka osada z jednym domem, sadem i studnią, no i ludźmi. Stąd blisko do Mężyka oraz do wspomnianego Białego Mostu. ”Czarna droga” zbliża się do Mokrza zakolami i ostrymi zjazdami ze zboczy wydm. Na szczycie pasma wydm można skręcić na wschód i podążać do Rzecina. Nad tą wsią wznosi się Góra Rzecińska, a na niej kamień i dużo okazów sosny Banksa. Taka ciekawostka miejsca. Rzecin położony wokół jeziora połączony jest z Mokrzem żółtym szlakiem. Ze szlakami bywa różnie, bo lasy się starzeją, czasem trzeba wyciąć drzewa z umieszczonymi na nich znakami. No i robi się problem, bo szlak gdzieś tam się urywa. Dobrze mimo wszystko mieć przy sobie mapę puszczy, bo odgłosy pociągów są czasem bardzo mylące. Mokrz pojawia się najpierw jako wieża telefoniczna, a dopiero potem stacja kolejowa, leśniczówki, zabudowania. Nazwa chyba od okolicznych mokradeł pochodzi, czyli „mokrzców”. Niebawem wyjdziemy na lichą szosę łączącą Wronki z Sierakowem, skąd do bliskiego Chojna około 7 kilometrów i to zawsze w dół. Koło się zamyka i pozostaje czekać na powrotny osobowy w kierunku Poznania, aby wysiąść z niego w „naszym” Pęckowie. Jest bowiem drugie Pęckowo, w lasach, sławne przedwojennym długodystansowcem Józefem Nojim, ale o tym innym razem.

Marek Musiał

Reklamy

Informacje o mus

puszcza notecka z nami od dziecka
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Okolice Mokrza i Miałów

  1. mirka pisze:

    czy sa grzyby w bialej lub mialach

  2. emajl pisze:

    jak dojechać z Gogolic do Tomaszewa lasami

  3. MK pisze:

    Panie Marku
    Podziwiam Pana Pasję
    Może udałoby się zorganizować , kiedyś przy ładnej
    pogodzie rajd pieszy , żeby zobaczyć na własne oczy
    to o czym Pan tak pięknie pisze.
    Może są jeszcze inne szlaki, które warto by odkryć
    dla ludzi lubiących przyrodę.

  4. iwona pisze:

    …Marek , piszesz tak pięknie od lat o przyrodzie,
    o szlakach, po których chodzisz… powinieneś wydać przewodnik!!!

  5. Log pisze:

    Fajne, czekam na więcej. I więcej fotografii panie Marku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s