Wyprawka w przeddzień Wszystkich Świętych

pas przeciwpożarowy

(30 Grudnia 2010)

 

Przyjaciele mieszkający  w leśniczówce S. często zaprzęgają konie do powozu lub sań i wyruszają na tak zwany „pas”. Dla mieszkańców okolic Chojna wyprawa na najbliższy pas przeciwpożarowy jest pięknym przeżyciem, zarówno w słoneczny dzień, jak i w gwiaździstą noc. Stamtąd po prostu bliżej do nieba. Letnie i jesienne słońce rozświetla błękit nad głową, pogodną zimą tylko „niebo gwiaździste nad nami”. Żadne drzewo nie zasłoni widoku wzgórz pokrytych wrzosami, które w ostatnią niedzielę października roku 2010 już gdzieniegdzie tylko przeświecały liliowo. Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 3 komentarzy

Zima leśnych ludzi

(grudzień 2004) 

Przyjaciel zaszył się w lesie pomiędzy Chojnem a Sierakowem. Chowa i hoduje różne zwierzęta: a to konie, a to owce ras prymitywnych, a to kozy. Ma obszerną bibliotekę przyrodniczą, której przejrzenie zajęłoby rok. Jego pasją od lat są ptaki. Zawsze zwracał moją uwagę na tę część naszej fauny. Teraz rozumiem, dlaczego. Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

NIe dla nas Egipty, Sahary…

Prom

(styczeń 2009)

Lokomobila w Skwierzynie

Tak Santok wita wodniaków

Puszcza rozciąga się od Obornik do Skwierzyny, pomiędzy Wartą i Notecią. Na zachodzie enklawy borów sięgają wsi Stare Polichno. Puszczę od zachodu i północy okala linia kolejowa z Krzyża do Skwierzyny. Mosty na Noteci są w Trzebiczu i Goszczanowie. U zbiegu Warty i Noteci powstał Santok. Gall Anonim nazwał ten gród „kluczem i strażnicą Królestwa Polski”. Staropolska nazwa „sątok” oznacza rzekę. Dzisiejszy Santok to długa wieś rozciągnięta wzdłuż północnego brzegu Noteci i Warty w miejscu, gdzie obie rzeki łączą się. Na brzegu południowym znajduje się stare grodzisko, dzisiaj owalne wzgórze mocno zarośnięte. Do połowy wieku XVIII leżało w widłach obu rzek, ale po wielkiej powodzi oraz zmianie koryta Warty pozostało po zachodniej stronie. Grodzisko to pozostałość po dużej i bogatej osadzie, która powstała w miejscu strategicznym. Stąd łatwo obserwowano ruchy statków na obu rzekach. Było to pogranicze polsko-brandenburskie. Rosnąca w siłę Brandenburgia jako przeciwwagę Santoka zbudowała kilkanaście kilometrów na zachód gród Landsberg (dzisiejszy Gorzów). Po śmierci Kazimierza Wielkiego Santok dostał się we władanie Krzyżaków, a potem Prus. Pozostały jedynie tytuły kasztelanów santockich. Pierwsze badania archeologiczne przeprowadzono w latach 1932-1934. Zbiory z tamtych wykopalisk znajdują się do dzisiaj w muzeum berlińskim. Niemieckim archeologom nie udało się znaleźć przekonujących dowodów na „proniemieckość” Santoka, więc dalszych badań zaprzestano.

Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Rowerowa wycieczka “zagraniczna”

ujście Kończaka do Warty

nieczynny most kolejowy nad Wartą

(luty 2002)

Ktokolwiek chciałby się wybrać na kilkugodzinną wycieczkę za granice Ziemi Obrzyckiej, temu proponuję przejażdżkę rowerową do Boruszyna, przez Tarnówko i powrót przez Stobnicę. Ponad połowę trasy pokonamy niezłą szosą asfaltową, resztę drogami polnymi i leśnymi. Odległość pomiędzy Zielonągórą, a Tarnówkiem wynosi około 10 kilometrów. Puszcza jest w tym miejscu najwęższa. To boczne połączenie z Czarnkowem lub Piłą. Niewiele pojazdów tędy jeździ, więc jest spokój i można co nieco pooglądać. Wyruszymy z Zielonejgóry, za Chraplewem szosa zagłębi się w lasy i zaprowadzi nas do Tarnówka. Zanim tam jednak dojedziemy, miniemy duży kompleks łąk rozciągających się na wschód oraz pasmo polodowcowych wzgórz otaczających okolicę byłej osady Jaglina. Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | 1 komentarz

Niespodzianki w okolicy Klempicza

ambona na wysepce

(kwiecień 2007)

Szlak zielony łączy Szamotuły z Lubaszem. W okolicy Klempicza przechodzi przez pasmo wysokich wydm. Wzgórza te otaczają od północy i zachodu rozległą dolinę, którą przepływa Smolnica. Proponujemy więc wiosenną wyprawkę na północny- zachód od Klempicza. Zaczynamy od parkingu na drodze do Smolar. Jest to pierwszy parking po przejechaniu rzeki. Na rozwidleniu idziemy w prawo. Tutaj żadne auto wjeżdżać nie powinno – znak zakazu. To droga do Kruteczka i Wielenia. Niebawem zauważymy pierwszy z tutejszych puszczańskich cudów – głęboki kanał po lewej stronie. Woda płynie w nim na południe. Idąc dalej natrafiamy na stary kamień z niemieckimi napisami. Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Na ratunek Jezioru Radziszewskiemu

(październik 2006)

Dopływając Wartą do Chojna zauważamy kościół i zabudowania skupione wzdłuż brzegu. Dalej pojawiają się rozległe łąki zamknięte od północy i zachodu gęstym pasem zadrzewień. Znajdujemy się w okolicy nazywanej Chojno Młyn. Przebiega tędy stara droga do Sierakowa. Stary młyn przebudowano na okazałą osadę agroturystyczną. Miejsce urocze: zarośla z bzu, mnóstwo cienia tak poszukiwanego latem. Strumień poruszający kiedyś urządzenia młyna wypływa z Jeziora Chojno (to jezioro jest mniej znane od pierwszego, popularnego jeziora Radziszewskiego). Jego źródliska znajdują się u podnóża wydm nad szosą okalającą Chojno od północy. Niedaleko kończy się szeroki pas przeciwpożarowy, z którego rozciągają się wspaniałe widoki na południe. Potem jest małe Jezioro Kuchowiec, oddzielone od jeziora Chojno charakterystyczną groblą-przesmykiem. Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

Puszczańskie losy

puszczańska wydma

(listopad 2004)

Opowiadali mi chojańscy przyjaciele o folwarku Ochodza, którego ślady do połowy lat siedemdziesiątych znajdowano nad łąkami za jeziorem Radziszewskim. Zanim puszcza z XVIII i XIX wieku zamieniła się w leśną uprawę, wypasano na jej terenie owce. Skoro były owce – było i owcze mleko, a także owcze sery. Skrzyżowanie dróg za jeziorem skryło pod lichym asfaltem resztki czegoś w rodzaju glinianego pieca, mocno okopconego. Tak to zapamiętałem. Czytaj dalej

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz